PZPN reaguje po incydentach: „Nie ma zgody na łamanie prawa na stadionie”
Po przerwanym meczu z Holandią PZPN wydał stanowczy komunikat, podkreślając, że nie akceptuje żadnych zachowań narażających uczestników spotkania na niebezpieczeństwo.
Polski Związek Piłki Nożnej odniósł się do wydarzeń z meczu Polska – Holandia, podczas którego sektor zajmowany przez stowarzyszenie „To My Polacy” obrzucił pole karne biało-czerwonych racami, powodując przerwę w grze. PZPN w oficjalnym komunikacie zaznaczył, że nie akceptuje zachowań łamiących prawo, zagrażających bezpieczeństwu i naruszających regulaminy organizacji meczów.
Super, 1:1, mamy szansę wygrać po 46 latach z Holandią, ale jacyś debile muszą to zepsuć pic.twitter.com/iD1Qj3ZvU5
— Piotr Halicki (@Piotr_Halicki) November 14, 2025
Związek od lat współpracuje z organizatorami i służbami porządkowymi, aby ograniczyć incydenty stadionowe, które co pewien czas powracają mimo zaostrzenia procedur. Ostatnie lata przyniosły znaczący spadek poważnych zdarzeń na meczach reprezentacji, dlatego sytuacja z Warszawy została potraktowana jako poważne odstępstwo od przyjętych standardów.
Incydenty mogą skutkować karami ze strony FIFA lub UEFA, w szczególności w przypadku powtarzających się uchybień. PZPN zapowiedział współpracę z policją i służbami bezpieczeństwa w celu identyfikacji winnych. Jednocześnie podkreślono, że zdecydowana większość kibiców wspiera kadrę w sposób bezpieczny i zgodny z zasadami.
„Nie akceptujemy zachowań łamiących prawo na stadionie. Każda osoba, która swoim działaniem naraża uczestników meczu na niebezpieczeństwo, musi liczyć się z konsekwencjami” – podano w komunikacie związku.
W związku z wydarzeniami na trybunach, do których doszło podczas meczu Polska – Holandia na PGE Narodowym w Warszawie, Polski Związek Piłki Nożnej stanowczo oświadcza, że nie akceptuje zachowań łamiących prawo na stadionie. W szczególności nie ma naszej zgody na odpalanie i… pic.twitter.com/h8Wf3pLDu7
— PZPN (@pzpn_pl) November 14, 2025
PZPN musiał zareagować stanowczo — nie tylko ze względu na wizerunek, ale przede wszystkim ze względu na realne ryzyko sankcji. Teraz kluczowe będzie, czy związek doprowadzi do skutecznego wskazania winnych i egzekucji konsekwencji, bo tylko to może ograniczyć podobne incydenty w przyszłości.

Komentarze 1
ale wstyd..
Może cię zainteresować
Nowe problemy Real Madryt. Konflikt w szatni i rosnące napięcie
Czy USA mogą stracić mundial 2026 z powodu wojny? FIFA odpowiada na pytania o turniej w czasie konfliktu
Derby, które mogą rozstrzygnąć sezon. Milan musi zatrzymać Inter na San Siro
Griezmann śmieje się z Barcelony
Sensacja na San Siro! Dlaczego faworyt z Mediolanu rozpadł się pod norweską dyscypliną?