Skandal w Liege! Mecz Standardu z Antwerpią przerwany po ataku kibiców na sędziego
W belgijskiej Jupiler Pro League doszło do kompromitującego incydentu. Spotkanie Standardu Liege z Royal Antwerp zostało przerwane po tym, jak kibice gospodarzy trafili sędziego kubkiem z piwem.
W piątkowym meczu ligi belgijskiej Standard Liege prowadził z Antwerpią 1:0, gdy w końcówce spotkania doszło do skandalicznego zajścia. W 88. minucie kibice gospodarzy zaczęli rzucać w kierunku boiska plastikowe kubki po piwie, a jeden z nich trafił arbitra Lothara D’hondta. Sędzia natychmiast zakończył spotkanie, nakazując piłkarzom zejście do szatni.
Standard grał od 30. minuty w osłabieniu po czerwonej kartce dla Adane Abida, jednak mimo to prowadził po bramce zdobytej wcześniej przez gospodarzy. Drużyna z Liege, która w ostatnich latach walczy o powrót do czołówki belgijskiej ekstraklasy, prezentowała się solidnie do momentu incydentu. Antwerpia, aktualny mistrz kraju, starała się odrobić straty, ale spotkanie nie zostało dokończone.
Belgijska federacja piłkarska zapowiedziała szybkie postępowanie dyscyplinarne wobec Standardu. Klubowi grozi surowa kara – od walkowera po zamknięcie części trybun. Sytuacja odbiła się szerokim echem w belgijskich mediach, które zgodnie potępiły zachowanie kibiców z Liege.
„To absolutnie niedopuszczalne. Takie zachowania nie mają nic wspólnego ze sportem” – skomentował były sędzia międzynarodowy Frank De Bleeckere w rozmowie z RTBF.
Incydent w Liege to kolejny przykład, jak cienka jest granica między piłkarską pasją a agresją. Standard zapłaci za wybryk swoich fanów nie tylko finansowo, ale i wizerunkowo. Belgijska federacja ma teraz szansę pokazać, że bezpieczeństwo i fair play stoją ponad wynikiem meczu.
🏁 | Er wordt een bekertje naar de scheidsrechter gegooid en die maakt dus een einde aan de wedstrijd. 😮❌ #STAANT
ℹ️ De resterende minuten worden achter gesloten deuren afgewerkt. pic.twitter.com/LMtbOyvEJ1— DAZN België (@DAZN_BENL) October 17, 2025

Komentarze