Świetne wieści z Bergamo! Nicola Zalewski wraca do gry po kontuzji
Nicola Zalewski zakończył rehabilitację i jest gotowy wrócić do treningów z Atalantą Bergamo. Polak może zagrać już w najbliższym meczu ligowym z Lazio.
Jak informuje Calciomercato.com, 23-letni Nicola Zalewski jest gotowy do wznowienia treningów po kontuzji mięśniowej, której doznał 21 września w spotkaniu z Torino (1:0). Wahadłowy Atalanty musiał wówczas opuścić boisko już po dziesięciu minutach gry. Po trzech tygodniach przerwy i intensywnej rehabilitacji Polak wraca do pełni sił.
Uraz wykluczył Zalewskiego z kilku kluczowych spotkań – nie zagrał w ligowych meczach z Juventusem (1:1) i Como (1:1), ani w Lidze Mistrzów przeciwko Club Brugge (2:1). Opuścił także październikowe zgrupowanie reprezentacji Polski, podczas którego Biało-Czerwoni pokonali Nową Zelandię i Litwę.
Według źródeł z Włoch, Zalewski może znaleźć się w kadrze meczowej na ligowe starcie z Lazio Rzym 19 października. Trener Gian Piero Gasperini ma być zadowolony z tempa jego powrotu i rozważa przywrócenie Polaka do wyjściowego składu.
„Nicola Zalewski i Raoul Bellanova realizują swoje plany rekonwalescencji. Zalewski jest gotowy do treningów z drużyną w tym tygodniu i może wrócić do podstawowego składu w meczu z Lazio” – informuje Calciomercato.com.
Powrót Zalewskiego to doskonała wiadomość zarówno dla Atalanty, jak i dla reprezentacji Polski. 23-latek był jednym z najbardziej obiecujących zawodników na wahadle przed urazem, a jego dynamika i pracowitość są kluczowe w systemie Gasperiniego. Jeśli utrzyma formę sprzed kontuzji, może szybko odzyskać miejsce w pierwszym składzie i ponownie stać się ważnym punktem kadry narodowej.

Komentarze 1
Super news!
Może cię zainteresować
Nowe problemy Real Madryt. Konflikt w szatni i rosnące napięcie
Czy USA mogą stracić mundial 2026 z powodu wojny? FIFA odpowiada na pytania o turniej w czasie konfliktu
Derby, które mogą rozstrzygnąć sezon. Milan musi zatrzymać Inter na San Siro
Griezmann śmieje się z Barcelony
Sensacja na San Siro! Dlaczego faworyt z Mediolanu rozpadł się pod norweską dyscypliną?